d C d1. Nazywali go marynarz, d C FBo opaskę miał na oku.g dNa każdym stoku dziewczyna, B A dDziewczyna na każdym stoku. d C dPochodzi spod Poznania, d C FPodobno umie wróżyć z kart.g dPanny rwie na wiązania, B A dMężatki - na długość nart.Ref.: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd. d C d2. Nigdy się nie lękał biedy d C FI się nie przejmował jutrem.g dA jego ratrak był kiedyś B A dZwyczajnym rybackim kutrem. d C dI woził dorsze i śledzie.d C FZimą i latem, okrągły rok.g dTeraz jak nieraz przejedzie B A dRybami czuć cały stok.Ref.: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd. d C d3. Wszyscy w porcie odetchnęli.d C FZwiał nim się zakończył sezon.g dJeszcze się tam jak żagiel bieli B A dJego czarny kombinezon. d C dOdpłynął pod Ustrzyki d C FI przez kobiety wpadł w kłopoty.g dForsę z polowań na orczyki B A dPrzehulał na antybiotyk.Ref.: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd. d C d4. Jeśli kiedyś go zobaczysz d C FNa ratraku w podłym świecie,g dTo powiedz mu, że w Karpaczu B A dCzekają na niego dzieci. d C dI kiedy opuszcza statek,d C FŻeby się znowu oddać złu,g dKażda z dwudziestu siedmiu matek B A dDzieciątku śpiewa do snu:Ref. 2x: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd.
Nazywali go marynarz
[Artur Andrus]Dodano: 22.01.2025
Transpozycja0Czcionka
Kolumny1Tempo3
d C d1. Nazywali go marynarz, d C FBo opaskę miał na oku.g dNa każdym stoku dziewczyna, B A dDziewczyna na każdym stoku. d C dPochodzi spod Poznania, d C FPodobno umie wróżyć z kart.g dPanny rwie na wiązania, B A dMężatki - na długość nart.Ref.: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd. d C d2. Nigdy się nie lękał biedy d C FI się nie przejmował jutrem.g dA jego ratrak był kiedyś B A dZwyczajnym rybackim kutrem. d C dI woził dorsze i śledzie.d C FZimą i latem, okrągły rok.g dTeraz jak nieraz przejedzie B A dRybami czuć cały stok.Ref.: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd. d C d3. Wszyscy w porcie odetchnęli.d C FZwiał nim się zakończył sezon.g dJeszcze się tam jak żagiel bieli B A dJego czarny kombinezon. d C dOdpłynął pod Ustrzyki d C FI przez kobiety wpadł w kłopoty.g dForsę z polowań na orczyki B A dPrzehulał na antybiotyk.Ref.: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd. d C d4. Jeśli kiedyś go zobaczysz d C FNa ratraku w podłym świecie,g dTo powiedz mu, że w Karpaczu B A dCzekają na niego dzieci. d C dI kiedy opuszcza statek,d C FŻeby się znowu oddać złu,g dKażda z dwudziestu siedmiu matek B A dDzieciątku śpiewa do snu:Ref. 2x: d A dCaryco mokrego śniegu d gRatrakiem płynę do Ciebie pod prąd.Hej!g dDobrze, że stoisz na brzegu, B A dBo ja właśnie schodzę na ląd.